Do wielbicieli twórczości Stockhausena należy niewątpliwie francuski choreograf Maurice Bejart. który wykorzystał jego kompozycje w wielu przedstawieniach, wśród nich w słynnym Stimmung z roku 1972. Związki Bejarta z muzyką elektroniczną sięgają jeszcze lat pięćdziesiątych, kiedy to w przedstawieniu Symphonie pour un Homme Seul tańczył do muzyki francuskiego kompozytora Pierre'a Henry, również wykonywanej na instrumentach elektronicznych. W roku 1992 amerykański choreograf William Forsythe uzyskał fenomenalny efekt wykorzystując w swym balecie [n the Middle muzykę kontynuatora tradycji Stockhenhausa - Thoma Willemsa. Nowoczesny charakter muzyki elektronicznej niemieckiego kompozytora doskonale współgra z oryginalną i ekscentryczną choreografią Forsythe'a. Pod koniec lat sześćdziesiątych pozycja muzyki elektronicznej zdawała się być już ustalona. Nie była już jedynie „ozdobą" awangardowych przedstawień baletowych, triumfalnie wkroczyła także na sale koncertowe. Sprawili to tacy kompozytorzy, jak John Tavener, który zastosował elektronikę w poważnych kompozycjach orkiestrowych.
Zobacz też: meble dziecięce | Helen Hunt | medycyna naturalna